• Subcribe to Our RSS Feed

Akcja „Jeden z nas” już osiągnęła sukces

Mar 25, 2013   

Celem projektu „Jeden z nas” jest doprowadzenie do zaprzestania finansowania z budżetu UE aborcji i doświadczeń na ludzkich embrionach. – Cały czas utrzymujemy się w czołówce na pierwszym miejscu jeśli chodzi o ilość zebranych podpisów – mówi w rozmowie z portalem prawy.pl Małgorzata Musiorska z inicjatywy „Jeden z nas”.  

Agata Bruchwald: Na jakim etapie obecnie jest akcja „Jeden z nas”?

Małgorzata Musiorska: Obecnie działania dotyczące Europejskiej Inicjatywy Obywatelskiej „Jeden z nas” skupione są na zbieraniu głosów poparcia. Zatem staramy się, aby informacja o inicjatywie docierała do każdego obywatela. Działania podejmowane w tym celu są różne. Staramy się wykorzystać internet, bywać na konferencjach i różnego typu wydarzeniach o charakterze pro-life, wykorzystujemy współpracę pomiędzy ruchami obrony życia w Polsce, wspólnotami, a w ostatnim czasie szczególnie w zaistnieliśmy w „Tygodniu dla Życia” i podczas Marszu Świętości Życia w Warszawie. Dzięki pracy wielu ludzi dobrej woli, dzięki wolontariuszom udaje się zbierać podpisy zarówno poprzez formularze internetowe jak i papierowe. W tej chwili celem już nie jest uzbieranie minimum głosów, bo to mamy już potwierdzone, ale dążenie do uzbierania jak największej liczby głosów poparcia.

Czy mają państwo rozeznanie jak ilość zebranych podpisów wygląda w państwach, które włączyły się w akcję „Jeden z nas”?

Oficjalne działania mające na celu zbieranie głosów dla inicjatywy rozpoczynały się w różnym czasie w różnych państwach. Przypomnę, że dla Polski datą rozpoczęcia działalności Komitetu Narodowego był dzień 26 lutego 2013 r. W czasie, gdy my już docieraliśmy do granicy minimum głosów wyliczonej dla naszego kraju, to inne państwa jeszcze pozostawały w czasie organizacji działań. Dziś można powiedzieć, że państwami, gdzie widać dużą aktywność są: Włochy, Hiszpania i Francja.

Jak na tle innych społeczeństw wygląda zaangażowanie Polaków w zbieranie podpisów?

Tak jak wspomniałam wyżej. W Polsce już osiągnęliśmy swoje minimum głosów – jako pierwsze państwo. Cały czas utrzymujemy się w czołówce na pierwszym miejscu jeśli chodzi o ilość zebranych podpisów. Zdarzyło się do tej pory dwa razy, że w podliczeniu dobowym głosów z formularzy internetowych, prześcignęła nas Francja zdobywając dla inicjatywy kolejno ponad 3 tyś i jeden tysiąc głosów w ciągu 24 h. W Polsce średnio dobowo przybywa 150 – 450 głosów poparcia. Zatem utrzymujemy pewne tempo, które mimo wszystko chcemy jeszcze podkręcić.

Co, w najbliższym czasie planują państwo w związku z akcją „Jeden z nas”?

W najbliższym czasie chcemy być podczas przemarszu wszystkich Marszów Świętości Życia, nadal włączać się w różnego typu wydarzenia, które jednoczą ludzi w jednym czasie i miejscu i dają szansę powiedzenia więcej o inicjatywie. Myślę, że ważnym krokiem będzie również planowana nowa odsłona kampanii internetowej – szczegółów jednak na razie nie będę zdradzać. Drugim ważnym krokiem będzie rozesłanie listów do proboszczów parafii diecezji małopolskiej z prośbą o informowanie i zachęcanie parafian do poparcia inicjatywy. Już na ten moment wiele parafii organizuje specjalne wydarzenia, w ramach których zbierane są podpisy na formularzach papierowych. Czy w ślad za nimi pójdą też inne? Zobaczymy.

Jak oceniają państwo szanse na sukces inicjatywy „Jeden z nas” na forum europejskim?

Zdecydowanie wierzymy w sukces, a w pewnym sensie już możemy o nim mówić. Niewątpliwie bowiem sukcesem możemy nazwać europejską integrację ruchów pro-life i wszystkich, którym zależy na poszanowaniu podstawowej wartości ludzkości jaką jest życie człowieka. Środowisko to będzie zatem silniejsze o poczucie wspólnoty i możliwości tworzenia silnego lobby pro-life.O sukcesie inicjatywy zadecydują sami obywatele. W końcu to do nas kierowana jest ta sprawa i głos każdej włączającej się osoby już przybliża nas do ogłoszenia zmian w prawie unijnym. Do miliona głosów jeszcze nam sporo brakuje, ale jesteśmy na dobrej drodze.

Dziękuję za rozmowę.
Rozmawiała Agata Bruchwald
fot. Ireneusz Fryszkowski/prawy.pl

Comments are closed.