• Subcribe to Our RSS Feed

Historia

Fundacja S.O.S. Obrony Poczętego Życia została założona w 1989 r. przez Księdza Ryszarda Halwę, pallotyna.

 

Wcześniej Ksiądz Halwa, jeszcze jako student seminarium duchownego prowadził ruch S.O.S. Obrony Poczętego Życia. Można zatem powiedzieć, że Fundacja wyrosła z tego właśnie ruchu. Ponieważ założeniem Ruchu, a potem Fundacji była: „obrona poczętego życia”, pomoc i opieka nad samotnymi matkami, upowszechnianie wśród młodzieży i młodych małżeństw wiedzy dotyczącej życia w małżeństwie i rodzinie, organizowanie sympozjów naukowych i kongresów o zasięgu krajowym i międzynarodowym” ( statut fundacji par. 7) toteż cele te realizowane były już odkąd istniał Ruch.

 

Początkowo studenci oraz służba zdrowia uczestniczyli w obozach, podczas których poruszane były zagadnienia związane z obroną życia. Było to bardzo ważne, gdyż mało było wówczas rzetelnych informacji na ten temat, a aborcja w wielu środowiskach uznawana była za środek antykoncepcyjny. Młodzi ludzie, którzy uczestniczyli we wspomnianych obozach dowiadywali się, jak naprawdę wygląda aborcja, jak przebiega rozwój człowieka w okresie życia płodowego, jakie są naturalne metody regulacji poczęć.

 

Przede wszystkim jednak zyskiwali coś cenniejszego od wiedzy - wrażliwość. Wracali do swoich środowisk i starali się pomagać, na miarę swoich możliwości kobietom spodziewającym się dziecka, a nie mającym odpowiednich warunków socjalnych. Pomagali im w zebraniu wyprawek dla dzieci, łóżeczek, wózków i innych potrzebnych rzeczy. Udzielali także wsparcia psychicznego w wielu trudnych chwilach. Organizowali także spotkania w szkołach, gdzie mówili o szacunku do życia od chwili poczęcia, pokazywali slajdy, dyskutowali z młodzieżą.

 

Ksiądz Halwa organizował w tym czasie wiele sympozjów i kongresów- także o zasięgu międzynarodowym, które poświęcone były tematyce obrony życia. Kongresy te, organizowane często w Niepokalanowie, a także w Warszawie skupiały wielu wybitnych specjalistów z dziedziny genetyki, psychologii i innych. Ideą było bowiem przesłanie, że uznanie aborcji za zło nie jest jedynie ideologią katolików, ale to przede wszystkim medycyna określa moment początku życia od chwili poczęcia. Dziś już wydaje się nam to bezdyskusyjne, ale wówczas wiele środowisk lansowało pogląd, że początkowa faza ciąży to tylko „galaretka” która nie ma nic wspólnego z istotą ludzką.

 

Warto w tym miejscu przypomnieć, że właśnie w chwili poczęcia ustalone zostają raz na zawsze cechy naszej osobowości: to czy urodzimy się dziewczynką czy chłopcem, jaki będziemy mieć kolor oczu i włosów, do jakich chorób będziemy mieć skłonności itd. W 3 miesiącu ciążymoglibyśmy już odbić linie papilarne a od 6 tygodnia możemy zarejestrować elektryczną aktywność mózgu. Według brytyjskich naukowców, od 10 tygodnia życia płodowego możemy już leczyć (!) pewne choroby genetyczne.

 

W ten sposób rozwijała się działalność edukacyjna Ruchu a następnie Fundacji. Powodowało to, że do Fundacji zaczęło się zwracać coraz więcej osób potrzebujących pomocy. W biurze Fundacji został uruchomiony telefon zaufania, wolontariusze pełnili dyżury, zaczęła funkcjonować poradnia naturalnego planowania rodziny.

 

Działalność Fundacji wciąż się rozwijała. Powoli zaczęły powstawać oddziały Fundacji. Każdy z nich działa oczywiście zgodnie ze statutem, ale robi to w charakterystyczny dla siebie sposób. I tak w Kaliszu działa Liceum Ogólnokształcące im.. Św. Jana Bosko, w którym młodzież oprócz wiedzy otrzymuje również wychowanie oparte na zasadach tego wielkiego wychowawcy i przyjaciela młodzieży jakim był Bosko.

Również w Bysławiu k. Tucholi funkcjonuje jeden z ośrodków Fundacji. Znalazło w nim schronienie wiele matek i dzieci, które nie miały dokąd pójść w najtrudniejszych dla siebie chwilach. Była p. Ewa spodziewająca się dziecka, a którą rodzice wyrzucili z domu na wieść o tym, że stają się dziadkami. Była p. Jadzia wraz z synem, których niezbyt dla nich łaskawy los zmuszał do wiecznej tułaczki i dopiero w naszym domu mogli spokojnie osiąść, by stąd poprowadzić wszystkie swoje sprawy. Każde z wymienionych tu imion to zupełnie inna historia. Wspólne dla nich jest jednak poczucie przerażenia, osamotnienia, czasem beznadziei. A potem to światło w mroku, które pozwała iść dalej, już o własnych siłach.

 

Fundacja prowadzi także schronisko na szczycie Chrobaczej Łąki, które ofiarowane zostało przez człowieka wielkiego serca- P. Rudolfa Baścika. Marzeniem ofiarodawcy było, by właśnie tam, na szczycie góry spotykali się ludzie wielbiący Boga i dziękowali za cud stworzenia. Wiele już grup młodzieży i dzieci przybywało na obozy do tego schroniska, gdzie oprócz wypoczynku wakacyjnego był czas na Eucharystię, wspólną modlitwę, rozmowy o szacunku do życia. Tradycją tego miejsca jest i to, że w noce sylwestrowe, o północy odbywają się tam Msze Święte. Tam, w ciszy gór, na samym szczycie spotykają się ludzie chcący podziękować Bogu za miniony rok i prosić o błogosławieństwo na kolejny. Na szczycie Chrobaczej Łąki, jako dar na drugie tysiąclecie został też wzniesiony Krzyż, pięknie górujący nad okolicą i przypominający o Królestwie, które nigdy nie przeminie. Zawiązany został Komitet Budowy Krzyża, w skład którego weszli m. in.. przedstawiciele naszej Fundacji.

 

Kolejnym ośrodkiem fundacji jest „Dolina Słońca”- dom dla matek i dzieci maltretowanych, który funkcjonuje na terenie Puszczy Kampinoskiej. Pewnego dnia zadzwonił do fundacji ksiądz pracujący w Hamburgu, w misji polskiej z informacją, że zgłosiła się do niego pewna Polka, którą mąż zmuszał do prostytucji na hamburskich ulicach wraz z ich 16-letnią wówczas córką. I kiedy ten mężczyzna został zatrzymany przez policję za handel narkotykami, udało się im zbiec do misji polskiej, gdzie szukały pomocy. I mimo, że we wspomnianym ośrodku trwał generalny remont, cały ośrodek był rozkopany wzdłuż i wszerz – zgodziliśmy się przyjąć tę kobietę wraz z 4 dzieci. Zrozumieliśmy wówczas, że domy samotnej matki, które dotąd prowadziliśmy, to nie wszystko, że musimy rozszerzyć naszą działalność przekazując ten właśnie ośrodek na miejsce dla ofiar przemocy w rodzinie.